Piątkowy trening bez Chumiego i Mirandy [WIDEO]

Łukasz Lewtak

11 stycznia 2019, 14:17

Mundo Deportivo

18 komentarzy

Piłkarze FC Barcelony wrócili dziś do treningów po wczorajszej wyjazdowej porażce 1:2 z Levante w pierwszym meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Już w niedzielę podopieczni Ernesto Valverde zagrają na Camp Nou z Eibarem w 19. kolejce LaLigi.

W dzisiejszym treningu na boisku numer 2 w Ciutat Esportiva wzięli udział wszyscy dostępni zawodnicy pierwszego zespołu, a także Iñaki Peña, Wagué, Oriol Busquets i Riqui Puig. Tym razem Ernesto Valverde nie zaprosił Juana Mirandy i Chumiego. Sergi Samper i Thomas Vermaelen wykonywali część ćwiczeń z grupą. Samuel Umtiti i Rafinha nadal pracują indywidualnie i dochodzą do zdrowia po kontuzjach. 

Piłkarze, którzy we wczorajszym meczu z Levante zagrali od pierwszej minuty, odbyli dziś tylko trening regeneracyjny. Reszta zawodników ćwiczyła na pełnych obrotach.

Jutro drugi i ostatni trening pierwszej drużyny FC Barcelony przed meczem z Eibarem oraz konferencja prasowa Ernesto Valverde.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Logiczne, w końcu dali dupy.

Nawet jeśli jest z nich niezadowolny i nie da im zagrać w rewanżu powinien ich zaprosić. Po słabym pierwszym meczu z takim rywalem trzeba im pomoc się podniesc a nie ich piętnować

Szkoda mi Mirandy, sam pamietam jak były mecze co mi nie wychodziły ale tez (szczególnie wyjazdy) trafiały się beznadziejne i ciężko powiedziec dlaczego, może coś w głowie, może presja, brak doświadczenia i kompletnie nic nie idzie. Ale taki mecz wcale nie musi pokazać ze z tych chłopaków nic nie będzie a nawet myśle ze takie doświadczenie się im przyda.

trzeba bylo trzaskac operacje Umtitiemu i tyle. W kwietniu czy tam w maju juz by biegal. A tak beda czekac z operacja do marca pewnie i dupa

Tak tu tylko napisze parę słów o Murillo dla tych, którzy nie oglądali meczu. W ogólnym rozrachunku moim zdaniem mecz na plus (nie licząc tego, że prawie wsadził samobója, a przy bramce na 2:0 dostał kanałek). Był bardzo pewny przy interwencjach i przy wyprowadzaniu piłki. Po otrzymaniu żółtej kartki zachował spokój i dalej dobrze grał. Nawet najlepszy (moim zdaniem) Vidal popełniał w tym meczu błędy. Takie mecze się po prostu zdarzają, a Murillo był jednym z najpewniejszych ogniw naszej drużyny. Chumi nie zagrał tak fatalnie jak Miranda, ale nie można skreślać tych chłopaków bo oni dalej się uczą. Chociaż Miranda rzeczywiście już pod koniec wyglądał na nieźle podłamanego. No nie wychodziło mu kompletnie nic. Wielka szkoda. Trzeba pracować dalej i wykorzystać na Camp Nou bramkę z pierwszego meczu.

No to, że nie zaprosił "Mirindy" to ja się nie dziwie. Co ten grajek odprawiał wczoraj to woła o pomstę do nieba. Jeżeli tak wygląda nasze zaplecze to coś wyraźnie poszło nie tak.

Ciekawe czy to kara dla tych zawodników za słaby mecz, czy po prostu ich nie zaprosił, bo nie zdali egzaminu i to koniec ich szans w pierwszej drużynie. Moim zdaniem karać za słabszy mecz nie powinno się młodych zawodników, ale już wyróżniających w Barcy B powinno się chwalić i zapraszać. Miranda na pewno miał już lepsze mecze, ale ogólnie to chyba nie do końca poziom Barcelony (nawet jak na ten wiek). Cóż zobaczymy co dalej będzie, czy dostaną jeszcze szanse, a jeśli tak czy znowu ją zmarnują?

Umtiti poddałby się operacji, to pewnie wracałby już powoli do gry, a tak nie wiadomo kiedy zagra, a znając życie leczenie zapobiegawcze się nie sprawdzi i tak wyląduje na stole.