Gerard Piqué: Wykonaliśmy krok naprzód w naszej grze w porównaniu z meczem z Realem Valladolid

Grzegorz Zioło

20 lutego 2019, 00:11

AS

18 komentarzy

Gerard Piqué wypowiedział się na temat zremisowanego 0:0 spotkania z Lyonem w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Przed rewanżem na Camp Nou obrońca Barcelony zachowuje pełen spokój.

Wrażenia: Brakowało nam skuteczności pod bramką rywala, ale jesteśmy zadowoleni z naszej gry. Nie straciliśmy gola, stwarzaliśmy okazje i jesteśmy spokojni. Przy takiej grze będziemy mieli szansę na awans. Wykonaliśmy krok naprzód w sposobie gry w porównaniu z meczem z Realem Valladolid. 

Zła passa: To kwestia tworzenia sytuacji. Jesteśmy spokojni, mimo że nie strzeliliśmy gola. Luis Suárez wnosi wiele do naszej gry. Mógłby mieć obsesję, ale pozostaje spokojny.

Vidal: Ma odpowiedni poziom, żeby być podstawowym zawodnikiem we wszystkich meczach, ale w drużynie jest duża konkurencja i wszyscy robią, co mogą, żeby móc zagrać. Na pewno zachowa spokój, ponieważ wie, że jako człowiek zasługuje na ocenę 10.

Nadchodzące mecze: To przyjemność rozgrywać takie spotkania jak z Sevillą czy dwa z Realem Madryt. Jesteśmy do nich przygotowani. 

Narzekania Realu Madryt po finale koszykarskiego Pucharu Króla: To zdarza się w piłce nożnej, w koszykówce... Dobrze, że nie mają więcej sekcji. Potem jadą na Wanda Metropolitano, sędziowie im pomagają i jakoś nie narzekają na to...

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Gerard ma rację. Patrzycie na dwa ostatnie mecze "zero-jedynkowo" dosłownie i w przenośni. Moje odczucia są takie, że w sobotę bałem się do ostatniej minuty, że zaraz coś ktoś spier#$&% i goście wyrównają, mimo że cisnęlismy. Wczoraj z kolei byłem pewien, że dowieziemy 0:0 spokojnie, choć miałem nadzieję, że jednak coś wpadnie Lopesowi. Nie udało się, ale z gry jestem całkiem zadowolony, kaleczyli pod bramką Lyonu. Jak będzie Barca grała tak jak wczoraj i wróci skuteczność, to będzie dobrze. Mocno w to wierzę! VeB!

Pięknie podsumował Real:)

W każdym sezonie każdej drużynie zdarza się okres kryzysowy. Problem polega na tym, żeby ten okres przejść w miarę bezpiecznie. Barcelonie zawsze zdarza się kryzys w styczniu lub lutym. Miejmy nadzieję, że od najbliższej soboty wyjdą z tego kryzysu meczem z Sevillą. Nie narzekajmy tylko popierajmy naszą drużynę bo od narzekania jak dotąd nikomu nic nie pomogło.

Narzekania Realu Madryt po finale koszykarskiego Pucharu Króla: To zdarza się w piłce nożnej, w koszykówce... Dobrze, że nie mają więcej sekcji. Potem jadą na Wanda Metropolitano, sędziowie im pomagają i jakoś nie narzekają na to...MISTRZ!

Od poczatku EV kulejemy i cofamy sie

Już nie przesadzajcie. W porównaniu do meczów z Bilbao i Vall zagraliśmy lepszy mecz i to na tle dużo lepszego rywala. Gdyby nie Suarez mecz byłby wygrany i to wyraźnie.

Jeżeli taką grę nazywa nasz lider obrony krokiem w przód, to nie mogę sie doczekać meczu z Sewillą. Tak zapewne zrobia 2 kroki w tyłu.

Cieszy, że w doskonałym momencie złapał formę i nie robi głupich błędów. To nadal jeden z najlepszych obrońców z silnymi rywalami pokazuję klasę. Dziś zagrał bardzo pewnie. Tak trzymaj Pique.

Krok naprzód z 1:0 na 0:0

Taki klub jak barcelona nie może mówić że remis z Lyon jest krokiem w przód

Faktycznie krok do przodu...
Graliśmy swoje była równowaga między ofensywą a defensywą bo przecież nie straciliśmy gola ale też nie strzeliliśmy. W poprzednim meczu zabrakło koncentracji co poskutkowało dwoma karnymi więc żeby była równowaga ( bo jest najważniejsza ) jednego wypadało strzelić. Dlatego wygraliśmy jedną bramką co zaburzyło równowagę między ofensywą a defensywą i aby zapobiec podobnym sytuacją trener wystawił Suareza w dzisiejszym spotkaniu.

Raczeu krok w bok :)

Pique proszę ja ciebie nie gadaj głupot... coś graliście ale nie można tego nazwać krokiem do przodu :O trochę pokory chłopie... a nie tylko sobie słodzicie

Szkoda że Valverde i Suarez nie mogą tego powiedzieć

wow - po prostu mega wypowiedz :) krok do przodu :)