Leo Messi samodzielnym liderem w liczbie wygranych meczów w barwach Barcelony

Dariusz Maruszczak

18 marca 2019, 12:00

Sport, FCBarcelona.cat

14 komentarzy

We wczorajszym meczu z Betisem Leo Messi stał się samodzielnym rekordzistą w liczbie wygranych spotkań w barwach Barcelony.

Od wczoraj żaden piłkarz Blaugrany nie ma na koncie tylu zwycięstw co Argentyńczyk. Messi wygrał 477 oficjalnych meczów i wyprzedził pod tym względem Xaviego, który ma 476 zwycięstw w 767 spotkaniach. Crack z Rosario potrzebował na to jedynie 674 konfrontacji. Ponadto Messi zrównał się z Andrésem Iniestą w liczbie rozegranych meczów w zespole Dumy Katalonii i jest w tej klasyfikacji na drugim miejscu, właśnie za Xavim. Kapitan Barcelony te osiągnięcia uczcił w najlepszy możliwy sposób: strzelając trzy gole (z czego dwa wyjątkowej urody) i zapewniając swojemu zespołowi wygraną z Betisem.

Messi awansował również na drugie miejsce w klasyfikacji piłkarzy z największą liczbą zwycięstw w Primera División. Argentyńczyk zrównał się z byłym bramkarzem m.in. Blaugrany Andonim Zubizarretą. Więcej wygranych od tej dwójki ma tylko Iker Casillas. Obaj golkiperzy mają jednak na koncie znacznie więcej rozegranych meczów. Casillas wygrał 334 z 510 spotkań, jakie rozegrał w LaLidze, a Zubizarreta - 333 z 622. Natomiast Messi zwyciężył w 333 z 444 starć.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

mam tylko cały czas nieodparte wrażenie że jak Messi pójdzie na piłkarską emeryturę, to nie będzie godnego następcy. Już nie chodzi by dorównywał jemu, bo to raczej mission impossible ale by był ktoś mocno wyróżniający się jak on swego czasu. Bo jak grał Eto'o, Ronnie i spółka to Messi zaczął wchodzić i było widać że "będą z niego ludzie". Ale bądźmy dobrej myśli i cieszmy się jego grą póki jest z nami.

Nic tylko życzyć mu wygrania LM jeszcze z 2 razy aby pobić CR7, bo rekordy w LL zrobią się same.

Jego rekordów już nikt nie ruszy, a to jeszcze nie koniec...

Leo Messi samodzielnym liderem we wszystkim

Jak Leo skończy karierę, to wszystkie rankingi będą zaczynać się od nazwiska Messiego i zostaną niepobite przez długi czas, dopóki jego synowie ich niepobiją :)

Geniusz co tu więcej gadać...

Wczorajsze gole nie strzelał człowiek tylko Zeus piłki nożnej =)

To teraz po kolejne rekordy.