Statystyczna dominacja Barcelony w LaLidze

Grzegorz Zioło

20 marca 2019, 09:37

FC Barcelona.es/Sport

21 komentarzy

FC Barcelona prowadzi w LaLidze z dziesięciopunktową przewagą nad drugim Atlético Madryt i konsekwentnie stawia kolejne kroki ku obronie mistrzowskiego tytułu. Oprócz tej najważniejszej tabeli, uzwględniającej liczbę zdobytych punktów, Blaugrana znajduje się na pierwszym miejscu w wielu innych statystykach, które potwierdzają dominację drużyny Ernesto Valverde.

Jak informuje klub na swojej oficjalnej stronie internetowej, FC Barcelona i jej zawodnicy przewodzą w dziesięciu klasyfikacjach drużynowych i indywidualnych w bieżącym sezonie LaLigi. Zespół prowadzony przez Txingurriego strzelił najwięcej goli (73), oddał najwięcej uderzeń na bramkę rywala (195), zaliczył najwięcej asyst (51), notuje najwyższe posiadanie piłki (64,05%), wykonał najwięcej podań łącznie (18516) i na połowie rywala (10951), popełnił najmniej fauli (294), otrzymał najmniej żółtych kartek (50) i ma najdłuższą serię meczów bez porażki (16). 

W wielu tych statystykach przewaga Barcelony nad rywalami jest bezdyskusyjna. Drugi pod względem liczby zdobytych goli Real Madryt ma ich na koncie aż o 24 mniej (49), a także oddał o 31 mniej celnych strzałów (164). W klasyfikacji asyst Blaugrana wyprzedza Sevillę o 17 ostatnich podań, a Real - o 23. Katalończycy wymienili między sobą prawie dwa tysiące podań więcej niż Los Blancos (16725), w tym o ponad półtora tysiąca więcej na połowie rywala (Real - 9369). Pod względem posiadania piłki kroku Barcelonie próbuje dotrzymać Real Betis (63,53%). Andaluzyjczycy są też drugą najczyściej grającą drużyną w LaLidze (310 fauli), a nieznacznie więcej żółtych kartek od Barçy otrzymali piłkarze Realu Madryt (53).

Na poziomie indywidualnym Leo Messi i Luis Suárez nie mają sobie równych w klasyfikacji strzelców (29 i 18 goli) oraz uderzeń na bramkę (70 i 45 strzałów celnych). Argentyńczyk stwarza też najwięcej okazji bramkowych (80) i najczęściej asystował przy golach kolegów (12). Najwięcej minut w nogach ma w tym sezonie LaLigi Gerard Piqué (2520), a najwięcej podań na połowie rywala wykonali Messi (1284), Ivan Rakitić (1180) i Jordi Alba (1152). 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Lepiej by sie to czytało w zestawieniach tabelarycznych :)

To chyba pomyłka. Najwięksi znaFcy z La Rambli wiedzą, że drużyna gra bardzo defensywnie, bo Valverde wystawia 8 defensywnych graczy, a Luis kopie się po czole, zaś najbardziej ofensywny i utalentowany gracz (Malcom) wysyłany jest na trybuny, by nie popsuł statystyk. Niemożliwe więc, byśmy aż o 24 bramki wyprzedzali drugi, najbardziej bramkostrzelny zespół.

Teraz to Barca powinna porotowac w lidze. Ze slabszymi przeciwnikami moglby sobie pograc Alena, czy nawet, co tam, Boateng. W koncu w Milanie gral z powodzeniem jako pomocnik.

"wykonał najwięcej podań łącznie (18516) i na połowie rywala (10951)" - to jest dominacja. Nie sztuką jest utrzymać się przy piłce, ale podawać na własnej połowie. Sztuką jest to robić na połowie przeciwnika. 59% wszystkich podań naszych zawodników odbywało się na połowie przeciwnika. Podziwiam.

Mam nadzieję, że np w następnej kolejce Messi i/lub Suarez strzelą razem trzy bramki, a Real zero - wtedy nasza ofensywna dwójka będzie miała razem więcej goli niż Real :D jak już to chyba zresztą było w tym sezonie wcześniej

"a nieznacznie więcej żółtych kartek od Barçy otrzymali piłkarze Realu Madryt (53)"
tylko jak widzieliśmy przy okazji Classicos, nie oznacza to, że nie zasługują na znacznie więcej.
To się też często rzuca w oczy, że zawodnicy Barcy często dostają tyle kartek co rywal, przy dwukrotnej przewadze tego drugiego w popełnionych faulach. Jakaś taka hiszpańska sędziowska maniera, by kartkami obdzielać po równo, a nie za "zasługi".

Barca, oh Barca, co Wy chcecie od "tej" Barcy ? Ja wiem, wiem:) wszyskiego. To nie jest klub jednych rozgrywek.

Cholera a wszystko to wina tego "słabego trenerzyny" :)))))))

Rakitic drugi co do podań na połowie rywali a i tak narzekają, że podaje do tylu

Nie sztuką jest zdominować ligę jak nie ma się godnego przeciwnika. Wyczynem jest zrobić to mając równorzędnych rywali.

W każdej lidze ktoś musi królować, Barcelona byłaby najlepsza w każdej