Następny mecz:  Barcelona  -  Alaves     ·  Dziś o 22:15  ·  1. kolejka La Liga Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Emilio Sagi Barba

Emilio Sagi Barba w latach trzydziestych XXw. był jednym z trzech najbardziej znanych barytonów hiszpańskich. W 1895r. kataloński śpiewak, w wieku zaledwie dziewiętnastu lat opuścił Barcelonę i udał się do Argentyny. Tam, jako członek chóru Pinedo u boku Dolores de Breton występował w katedrze w Buenos Aires. Po pięciu latach pobytu w Nowym Świecie kataloński śpiewak mógł cieszyć się, ponieważ został ojcem. Mężczyźnie urodził się syn, który po namowach rodziców otrzymał imię i pierwsze nazwisko po ojcu, a drugie (nazwisko) po matce - Emilio Sagi Liñan.

Wkrótce młodzieniec wrócił do miasta, które kiedyś opuścił jego ojciec – do Barcelony. Tu, w krótkim czasie udowodnił, że wcale nie jest gorszy od swojego ojca. Początkowo, postanowił „żerować” na sławie swojego niezwykle popularnego w Katalonii rodzica i występował jako Emilio Sagi Barba. Choć z czasem wyrobił sobie własną markę, nie odszedł od tej opcji i właśnie pod takim nazwiskiem grał do końca swej kariery.

Zawodnik zadebiutował w Azulgranie w sezonie 1916-17, w wieku zaledwie 16 lat i praktycznie od swojego pierwszego meczu, do końca kariery nikt nie mógł zając jego pozycji na lewym skrzydle Dumy Katalonii. Pamiętne wydarzenie w życiu młodego chłopca, którym bez wątpienia był debiut, miało miejsce 18 marca. Przeciwnikiem Azulgrany był Real Sociedad San Sebastian, który w tym spotkaniu uległ Barçy 1-0. Kolejnego dnia, w rewanżu padł remis 2-2, a jedną z bramek zdobył 16-latek. Mecze o mistrzostwo Katalonii to były zbyt wysokie progi, a może po prostu tak doświadczony trener jak Jack Greenwell, bał się zaufać bardzo młodemu zawodnikowi. W każdym razie drużynie nie udało się obronić wywalczonego rok wcześniej tytułu. Sagi Barba kolejną szansę dostał dopiero po dwóch miesiącach, w spotkaniu z reprezentacją Katalonii (2-1 dla Barçy).W tym sezonie piłkarz zagrał jeszcze tylko w obu meczach z Realem Unión Iruñ.

Po tych spotkaniach zawodnik nie musiał długo czekać na kolejne szanse. Minęło 5 miesięcy i piłkarz powrócił do składu dumy Katalonii w meczu z Racingiem Madryt. Nie przekonał jeszcze do siebie szkoleniowca, ale coraz bardziej zdobywał jego zaufaniem, bowiem na placu gry zagościł ponownie po upływie miesiąca. CD Europa przegrała 4-1, a jednego z goli zdobył Sagi Barbra. Nikogo nie zdziwiła obecność zawodnika w kolejnym meczu, z Realem. Choć Duma Katalonii wygrała 3-1 piłkarz nie zdobył żadnej bramki. Rewanż odbył się 3 dni później, a Sagi Barbra dwukrotnie pokonał bramkarza rywali. Teraz trener Blaugrany mógł spokojnie wystawić zawodnika w meczu z Espanyolem. Piłkarz regularnie wybiegał na plac gry w spotkaniach o mistrzostwo Katalonii. Dwukrotnie grał z Espanyolem i Athletic Sabadell, raz z Internacional, Sabadell, Españą. Wystąpił także w kilku meczach towarzyskich, ale długo nie mógł pokonać bramkarza rywali. Udało mu się to dopiero 27 stycznia 1918r., a więc po ponad dwóch miesiącach. Szybko wrócił do formy strzeleckiej i pokonywał bramkarzy Espanyolu (dwa razy), Sabadell, Júpiterui Stadium Madryt. Wracając do kwestii Mistrzostwa Katalonii – tytuł wrócił do Barçy. Azulgrana rywalizowała wówczas jeszcze na jednym froncie – walczyła o Puchar Barcelony. W pierwszym meczu, z Espanyolem wygrała 3-0, a w drugim, z Españą zremisowała 1-1. W obu spotkaniach do bramki rywali trafiał Sagi Barba. W ten sposób puchar trafił do największego klubu w mieście.

Początek sezonu 1918-1919 wyraźnie należy do napastnika Blaugrany. Na plac gry wybiegł w 27 meczach z rzędu, tworząc tym samym niesamowity duet z Alcantarą. Strzelił 8 bramek, a drużynie udaje się zdobyć mistrzostwo regionu. W 1919r. zawodnik postanowił zmienić stan cywilny, co było jedną z najważniejszych decyzji patrząc na jego karierę. Sagi Barba chciał w pełni poświęcić się obowiązkom małżeńskim więc postanowił zawiesić buty na kołku. 11 maja 1919r. piłkarz odszedł na emeryturę. Wywalczony w tym roku Puchar Katalonii należy policzyć na konto Sagiego Barby.

Na szczęście jego decyzja nie okazała się ostateczna. Po 2,5 roku zawodnik zrozumiał, że został stworzony do futbolu i postanowił jakoś pogodzić rolę męża i piłkarza. Oczywiście nie mógł wrócić do innego klubu niż Barcelona. Na plac wybiegł w towarzyskim spotkaniu z Boldklubben (3 stycznia 1922r). Azulgrana wygrała ten mecz 4-1, ale zawodnik nie zdobył żadnej bramki. Tą udało mu się strzelić dopiero w trzecim meczu od swojego powrotu – w jednym ze spotkań o mistrzostwo Katalonii. Internacional uległ Blaugranie 9-0, a jednego z goli zdobył urodzony w Argentynie zawodnik. Piłkarz od razu odzyskał swoją dawną pozycję, dzięki czemu mógł wystąpić w większości spotkań, z których najlepiej spisał się w meczach z Servette Geneva i Espanyolem. Zdobył w nich po dwie bramki. W lidze katalońskiej Blaugrana zgromadziła 19 punktów i piłkarz mógł zapisać na swym koncie trzeci tytuł mistrza Katalonii. Piłkarz wystąpił też we wszystkich meczach Pucharu Hiszpanii. W pięciu spotkaniach bramkarza pokonał tylko raz. Jego ofiarą padł Bericua ze Sportingu Gijon. Jako, że Puchar Hiszpanii przyznaje się drużynie za wygrane mecze, a nie zawodnikom, za strzelane bramki Sagi Barba mógł się cieszyć w tym sezonie z wywalczenia drugiego tytułu, bowiem w finale Real Unión Iruñ uległ Blaugranie 5-1.

W sezonie 1922-23 piłkarz wystąpił aż w 50 meczach z rzędu (raz wszedł z ławki rezerwowych). Nie był jednak maszyną i dlatego, kiedy nadszedł czas na spotkania towarzyskie Jack Greenwell dał mu odpocząć wystawiając go tylko raz. Sagi Barba zagrał we wszystkich spotkaniach liga katalońskiej. Drużyna 7-krotnie wygrała i raz zremisowała. Niestety po 10-meczach lepszym bilansem legitymowała się ekipa CE Europy, która także raz zremisowała, ale za to wygrała 8 spotkań. Tak więc tym razem Katalończyk nie powiększył swojej listy trofeów.

W kolejnym roku piłkarz nie zagrał tylko w 11 spotkaniach stając się tym samym piłkarzem, którego Jack Greenwell najczęściej desygnował na plac gry. W lidze katalońskiej Barça wygrała wszystkie spotkania. Swoją cegiełkę w postaci występów i bramki w meczu z Unio Esportiva dołożył Sagi Barba. Zmagania w Pucharze Hiszpanii zaczęły się dla zawodnika bardzo dobrze, bowiem w meczu z Stadium Zaragoza zdobył 2 bramki. Niestety Azulgrana odpadła z rozgrywek dość wcześnie bowiem w pierwszym meczu fazy knock-out z Realem Racingiem Iruñ. Spośród meczy towarzyskich warto wymienić spotkania z Sevillą (dwa gole), Valencią, Athletic, Slavią Praga i MTK Budapeszt (po golu)

Sezon 1924-25 był całkiem podobny w wykonaniu zawodnika. Znów miał pewną pozycję w ataku, znów strzelał mało bramek, a drużyna znów wywalczyła Mistrzostwo Kataloni zdobywając 20 pkt. Tym razem nie była to seria samych zwycięstw, bowiem do ligi dołączyły 2 nowe ekipy. Stratę punktów w lidze regionalnej Blaugrana odbiła sobie w Pucharze Hiszpanii, gdzie najpierw rozprawiła się z Valencią i Stadium Zaragoza. Półfinałowym przeciwnikiem Azulgrany było Atletico Madryt. W starciu z Kastylijczykami nie obeszło się bez dodatkowego meczu. Na szczęście w ostatnim zwyciężyła Blaugrana awansują w ten sposób do finału. Bardzo duży wkład miał w to Sagi Barbra, który w każdym z tych trzech spotkań zdobywał po golu. W meczu z Arenas Getxo napastnik, co prawda, nie pokonał bramkarza rywali, ale w strzelaniu goli zastąpili go Samitier i Sancho. Puchar Hiszpanii powędrował w ręce zawodników FC Barcelony. Spośród spotkań towarzyskich, w których grał Sagi Barbra warto wymienić dwumecze z włoskim Torino (po golu w każdym spotkaniu) i angielskim Birmingham City.

W sezonie 1925-26 Azulgranie tradycyjnie już udało się wywalczyć prymat w Katalonii. Zawodnik wygrał wraz z drużyną ten tytuł po raz szósty i zdobył dokładnie tyle samo bramek. W Pucharze Hiszpanii Sagi Barba także prezentował wyborną formę. Instynktem strzeleckim błysnął 28 lutego w meczu z Levante, kiedy to zdobył 5 bramek, a Blaugrana wygrała 5-0. Duma Katalonii bez problemów poradziła sobie również z Zaragozą, a gola w jednym z meczy strzelił Sagi Barba. Real Madryt także nie był w stanie sprostać Azulgranie ulegając 5-1 u siebie i 3-0 na wyjeździe. Real Unión Iruñ oraz Atletico Madryt również musiały uznać wyższość Dumy Katalonii, która tym samym obroniła wywalczony rok wcześniej Puchar Hiszpanii.

Również w kolejnym sezonie Sagi Barba i Duma Katalonii prezentowali się znakomicie. Drużyna wygrała 7 spotkań i jedno zremisowała. W tych wszystkich 8 meczach na plac gry wybiegł Sagi Barbra, który cztery razy zdobył po bramce. 19 grudnia 1926r. zawodnika nie było nawet na ławce rezerwowych, a Blaugrana zdemolowała Badalonę 6-0. Kontuzja? Kłótnia z trenerem? Nic z tych rzeczy, Sagi Barba zadebiutował wówczas w reprezentacji Hiszpanii. Na boisku w Vigo piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego podejmowali Węgów. Gospodarze wygrali 4-2, a piłkarz Barçy zagrał pełne dziewięćdziesiąt minut. Było to zarazem jego pierwszy i ostatni występ w kadrze. W kolejnych meczach ligi regionalnej Azulgrana 3-krotnie wygrała i dwa razy przegrała. Zgromadzona liczba punktów starczyła do obronienia tytułu Mistrza Katalonii. W Pucharze Hiszpanii Blaugrana pewnie rozprawiła się z Valencią, Realem Murcją i Betisem. W półfinale z Arenas Getxo Sagi zdobył dwie bramki. Okazało się jednak, że to za mało bowiem rywale wygrali 4-3 i Azulgrana nie wywalczyła tego tytułu po raz trzeci z rzędu.

Utracony tytuł udało się odzyskać rok później, ale po kolei (jak mawiał Indianin kładąc dynamit na tory). Po tourne po Hiszpanii drużyna przystąpiła do walki o tytuł najlepszej drużyny w Katalonii. Barça w 14 spotkaniach zgromadziła 24 punkty i po raz piąty z rzędu tytuł trafił do Katalonii. Sagi Barba z wywalczenia tego trofeum mógł się cieszyć po raz ósmy. Później Blaugrana przystąpiła do walki o Copa dl Rey po drodze do finału musiała w fazie grupowej stawić czoła takim ekipom jak: Iberia, Real Sociedad San Sebastian (gol), CE Europa,Patria, Real Unión Iruñ, Iberia. W ćwierćfinale Azulgrana pokonała Oviedo, a w półfinale Alaves. W ostatnim meczu rozgrywek los ponownie skojarzył Basków z San Sebastian i Katalończyków z Barcelony. W pierwszym spotkaniu padł remis 1-1, na szczęście drugie spotkanie przyniosło rozstrzygnięcie. 3-1 dla Barçy i jak już wspomniano, Puchar Hiszpanii wrócił do Azulgrany.

W sezonie 1928-29 liczba drużyn walczących o tytuł mistrza Katalonii spadła do 10. Barcelona zdobyła tylko 12punktów na 20 możliwych wobec czego nie było możliwości obrony tytuły. Ten jednak pozostał w Barcelonie, bowiem trafił w ręce piłkarzy lokalnego rywala – Espanyolu. Los Pericos stanęli na drodze Azulgrany w Pucharze Króla i tu także okazali się lepsi. Wyeliminowali Barcelonę, dotarli do finału i pokonali tam Real Madryt. Czyżby więc sezon bez żadnego tytułu? Otóż nie, ale najpierw cofnijmy się o kilka lat wcześniej.

W kwietniu José Maria Acha, prezydent Arenas Club de Getto zaproponował utworzenie ligi dla najlepszych drużyn w całym kraju. Długo toczyła się debata na temat wyboru najlepszych drużyn. Hiszpańska Federacja Piłki Nożnej ostatecznie postanowiła, że do najlepszych ekip w kraju należą zwycięzcy poprzednich edycji Pucharu Hiszpanii: FC Barcelona, Real Madryt, Athletic Bilbao, Real Sociedad, Arenas Club de Getxo i Real Unión Iruñ oraz finaliści tych rozgrywek z ostatnich lat: Atletico Madryt, RCD Español oraz CE Europa. Stawkę 10 drużyn miał uzupełnić szczęśliwiec, który okaże się najlepszy w dodatkowych kwalifikacjach. Drużyną tą okazał się być Racine Santander. I tak narodziła się jedna z najlepszych lig świata, Primera Division.

W pierwszym sezonie La Liga zwyciężyła Barça, ale Sagi Barba zagrał tylko w jednym meczu, choć w Pucharze Hiszpanii i lidze katalońskiej był jednym z najważniejszych zawodników Blaugrany.

Kolejny rok był jeszcze mniej udany dla Sagi Barbry. Drużyna wywalczyła Mistrzostwo Katalonii, ale zawodnik nie wystąpił w żadnym spotkaniu podczas tych rozgrywek. Tak samo było w Pucharze Hiszpanii, z którego Azulgranę wyeliminował po trzech meczach, późniejszy triumfator – Athletic Bilbao. Analogiczna sytuacja miała miejsce w lidze, gdzie Duma Katalonii musiała ustąpić tylko Baskom z Bilbao. Sagi Barbra zagrał w zaledwie kilku spotkaniach towarzyskich, w których najtrudniejszym rywalem był Red Star Belgrad. Bilans bramkowy: zero goli.

Kolejny rok był bardzo podobny. Barcelona wygrała mistrzostwo Katalonii, odpadła w Pucharze Hiszpanii i nie podbiła La Liga. Najważniejszą różnicą było to, że zawodnik wrócił do składu. Znowu wraz z resztą ekipy wspólnie walczył o wszystkie tytuły, a jego bilans bramkowy poprawił się o 6 trafień.

Sezon 1931-32 również nie różnił się zbyt wiele od poprzedniego. Te same wygrane trofea (mistrzostwo Katalonii), Sagi Barbra znowu często gościł na placu gry, czyli w sumie wszystko po staremu…

W składzie na sezon 1932-33 widniało nazwisko Sagi Barbry. Nie zagrał on jednak w żadnym spotkaniu i postanowił ostatecznie zawiesić buty na kołku. Wobec tego jego ostatnim spotkaniem w barwach Azulgrany był mecz Pucharu Hiszpanii z Valencią (8 maj 1932r.). Piłkarz po raz ostatni umieścił piłkę w siatce rywala 14 maja 1932r. Wówczas Blaugrana rywalizowała o punkty w ligowej tabeli z Arenas Getxo.

Sagi Barbra przez całą swoją długą karierę reprezentował barwy jednego klubu – Barcelony. Dziś nie znajdziemy już takich zawodników, a i wówczas bez wątpienia było o nich bardzo ciężko. Emilio na swoim posterunku wytrwał bardzo długo (409 spotkań), miał przyjemność współpracy z wieloma wybitnymi piłkarzami. Jego życie nie było tak długie, jak kariera piłkarska. Zmarł 25 maja 1951r.