Następny mecz:  Barcelona  -  Tottenham     ·  Niedziela, 29 lipca 05:00  ·  Presezon   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Carles Rexach

Chłopak z Pedralbes zawiesił swoje buty na kołku w 1979 roku, jednak natychmiastowo powrócił do światowej piłki, tyle tylko, że już jako szkoleniowiec, biorąc tym samym pod swoje skrzydła młodzieżową drużynę FC Barcelony. Chociaż był on fantastycznym zawodnikiem, wydaje się, że jeszcze lepiej niż bezpośrednio na murawie, wiodło mu się na ławce trenerskiej, wpierw jako asystentowi u Luisa Aragonesa w sezonie 1987-1988, a następnie u Jahana Cruyffa, przez osiem lat, począwszy od 1988 roku.

Z pierwszym z pośród tych dwóch wymienionych wyżej gentelmanów, Rexach poprowadził Blaugranę do zwycięstwa w Pucharze Hiszpanii, w finale to którego jego drużyna wygrała 1:0 z Realem Sociedad San Sebastian. Wraz z "Latająym Holendrem" natomiast udało mu się zdobyć niezliczoną ilość trofeów, w tym to najbardziej cenne, Puchar Europy. Kiedy Cruyff wycofał się chwilowo z piłki, czego powodem była choroba serca i koniecność poddania się ciężkiej operacji, kontrolę na drużyną przejął właśne jego asystent, Carles Rexach.

Pośród wielu pamiętnych zwycięstw ekipy Barçy dowodzonej przez swoją byłą gwiazdę, kibicom najbardziej zapewne utkwiły na przykład te z Bilbao, gdzie miejscowy Athletic, prowadzony przez Javiera Clementem został zmasakrowany 6:0. PóĽniej, w roku 1996, po wielu zawirowaniach, Rexach zostaje pierwszym trenerem po tym, jak zwolniny został jego kolega, Johan Cruyff.

Kilka lat później, w sezonie 2000-01, Charly raz jeszcze zdecydował się na objęcie swojego ukochanego zespołu, zaraz po tym, jak z funkcji tej zwolniony został Llorenç Serra Ferrer. Barcelona zajęła wtedy dopiero czwarte miejsce, chociaż to i tak był sukces, gdyż start w Champion's League zapewniła sobie dopiero po zwycięstwie nad Valencią 3:2 i ultra genialnej bramce z przwrotki, strzelonej w ostatniej minucie, autorstwa Rivaldo. Rok później sytuacja się powtórzyła, Duma Katalonii znów musiała się zadowolić czwartm miejscem w Primera Division i dojściem - jedynie - do półfinału Ligi Mistrzów, bo niestety, ale napotkany na drodze Real Madryt zaprezentował się wtedy od znacznie lepszej strony.

Wraz z początkiem drugiej kadencji Louisa Van Gaala, w sezonie 2002-03, Carles Rexach musiał pogodzić się z dymisją i zadowolić funkcją klubowego sekretarza technicznego.