Następny mecz:  Valladolid  -  Barcelona     ·  Sobota, 25 sierpnia 22:15  ·  2. kolejka La Liga Canal + Sport 2   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz
Informacje ogólne

Miasto:

Gdańsk

Zainteresowania:

Sport

Ulubiony zawodnik:

Messi, Ronaldinho, Pique, Rogerio Ceni

Ulubione zespoły:

FC Barcelona, Lechia Gdańsk

Barcelonie kibicuję od:

pierwszych lat Ronaldinho i jego magii w FCB

Kontakt
Statystyki

Data rejestracji

15 grudnia 2013

Dni w serwisie

1708

Liczba komentarzy

330

Ocena komentarzy

+505

Najlepiej oceniane komentarze
  • Imacc

    Czy aż tak duży odłam kibiców nie myśli trzeźwo tylko stronniczo i ślepo za swoim klubem? Ludzie nie oglądają piłki dla piłki, kibicując przy okazji swojemu ulubionemu zespołowi tylko oglądają, bo "gra drużyna, którą lubią". Jedno słowo - pseudokibice.

    Mam kumpla, z którym często rozprawiamy o meczach, bo on podobnie jak ja ma obiektywne opinie. Doceniamy przeciwników, jeżeli jest za co, ganimy Barcę, jeżeli jest za co. Potrafimy uznać np wyższość jakiegoś zawodnika Realu Madryt lub innego klubu nad piłkarzem Barcelony, śmiało powiedzieć, że w konkretnym sezonie dana drużyna jest lepsza od naszego klubu. Niestety, nie każdy to potrafi.

    Wszedłem dziś na notatnik i nie wiedziałem, czy się śmiać czy płakać.
    PSG zagrało słabo jak na swój poziom, po sezonie mierzenia się z samymi ogórkami w lidze nie przystosowało się do poważnego przeciwnika, którego stylu w dodatku tak dobrze znało. Jednak kibice Realu zwracają uwagę jak to ich klub dobrze zagrał.
    Czy Real dobrze zagrał? Tak, faktycznie. Jednak dobrze jeżeli byłby jakąś Sevillą. To nie była gra na poziomie, na jakim grali w poprzednich sezonach.

    Przyczepiają się do komentatorów, którzy powiedzieli, że Ronaldo zagrał słabo, Neymar dobrze zagrał, a gole były niezasłużone. Przecież to prawda.
    Ronaldo marnował świetne okazje i raz mu się udało dobić piłkę, co zrobiłby każdy klasowy napastnik na jego miejscu. Gdzie kreowanie gry, dobre dryblingi? Pierwszy gol to karny, podyktowany słusznie (małe przewinienie, ale w końcu pole karne jest święte), wykonany solidnie. Tu się nie ma do czego przyczepić, ale 2 pozostałe? Błędy w obronie, zamieszanie na boisku i jakieś dobitki. Zero finezji. Real miał w tym meczu dużo szczęścia.
    Obrażanie Neymara, bo nie strzelił, bo się przewracał, ogólnie nic nie robił. Może nie jest człowiekiem, z którym chciałbym zjeść przy stole, ale piłkarzem jest świetnym. Pokazywał to w tym spotkaniu, ale przecież on sam meczu nie wygra. Co do przewracania, zdarzyło mu się pośliznąć, ostra gra defenserów. Normalne u napastników.

    Bardzo mnie też bawi stwierdzanie, że Di Maria powinien grać za Mbappe. Zestawić 18 letniego (!) Mbappe można by co najwyżej z Argentyńczykiem sprzed kilku lat, ale obecnie? Di Maria nie wniósłby nic więcej, a Mbappe mimo, że nie wychodziło to się starał. Wszystko dlatego, że to były zawodnik ich drużyny.

    Kolejna kwestia to rozmarzenie po jednej kontrowersyjnej wygranej na własnym stadionie przewagą jedynie 2 goli. Rozumiem wiarę w klub, ale stwierdzanie, że Real sięgnie bez problemu po 3-e LM z rzędu jest irracjonalne. Jakby Liga Mistrzów rozgrywana była pół roku temu nie widziałbym problemu tego zakładać, ale obecnie? Real nie ma formy, co zauważy każdy. Dla nich obecnie jest przestój i w tym sezonie nic na to nie poradzą.

    Sędziowanie jest w tym meczu kwestią sporną. Jeżeli Real wygrywa nikt tego nie widzi, ale komentarze w stylu "wszystko było dobrze, na La Rambli będą płakać na sędziów", no proszę Was. PSG również powinno dostać karnego. Kartek posypało się zdecydowanie za mało (chociaż dla PSG może też, ale nie w takim stopniu).

    Na koniec najzabawniejszy fakt - Ronaldo Bóg Futbolu.
    Znam wiele osób, które nie kibicują Barcelonie, a nawet kibicują Realowi, które mogłyby powiedzieć bez zastanowienia, że Ronaldo nigdy nie był najlepszy na świecie, a tym bardziej w historii piłki i powiedzieć przeciwne słowa w kierunku Messiego (może nie zawsze o historii, ale o swoich czasach). Mimo, że Real był często lepszy jako klub od Barcy to Ronaldo nigdy nie był najlepszy. Ronaldo był zawsze najlepszym napastnikiem w Realu, który potrafił grać bosko jako drużyna, co przekładało się na jego gole i sukcesy. Był na pozycji, która pozwalała mu strzelać i to wykorzystywał. Cała wielkość Ronaldo (w tym miejscu nie ujmuję jego klasie i talentowi, bo je posiada) jest rozdmuchana przez media. Najlepszym zawodnikiem jest Messi od wielu sezonów, jego wpływ na grę i jej kreowanie, żaden inny zawodnik nie potrafi robić takich rzeczy jak on, czego zapewne pisząc na tej stronie nie muszę tłumaczyć. Przed jego erą może Ronaldo był od niego lepszy z racji wieku, ale tytuł najlepszego należał i tak do innych piłkarzy jak Ronaldinho, Thierry Henry czy Schevchenko. Mimo, że nieraz Barcelona nie wygrywała i to Real dominował to Messi przecież nie umarł, dalej pokazywał, kto jest królem. Kibice jednak tego nie widzą, patrzą przez pryzmat tego, że to ich zawodnik i nic więcej. Jednak najpopularniejszy =/= najlepszy.

    Są to uwagi, które podaję na przykładzie Realu Madryt po ostatnim meczu, ale tacy kibice (a są ich całe masy) znajdują się w każdym klubie, nawet u nas.

Ostatnie wystawione oceny

1/4 finału

2. mecz 1/4 finału Puchar Króla Czwartek, 25 stycznia 21:30 Transmisja: Canal + Sport

Gorące tematy