Następny mecz:  Barcelona  -  Celta     ·  Sobota, 22 grudnia 18:30  ·  17. kolejka La Liga Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz
Informacje ogólne

Miasto:

Warszawa

Zainteresowania:

orienteering

Ulubiony zawodnik:

Iniesta

Ulubione zespoły:

FC Barcelona, Górnik Zabrze

Barcelonie kibicuję od:

1996

Kontakt
Statystyki

Data rejestracji

Brak informacji

Dni w serwisie

Ponad 3100

Liczba komentarzy

314

Ocena komentarzy

+305

Najlepiej oceniane komentarze
  • Ramon

    Warto dodać ile maksymalnie meczy pozostało do rozegrania czołowym strzelcom:
    Salah 5 meczy
    Messi 7 meczy
    Lewandowski 5 meczy
    Immobile 8 meczy

  • Ramon

    I gdzie są zwolennicy największego trenera wszechczasów, niejakiego Vinvente del Bosque. Kilkakrotnie na tym forum pisałem, że największym problemem Hiszpanów jest bardzo słaby trener, ale zaraz zakrzyczano mnie, jakie to sukcesy za nim stoją. I wtedy i teraz twierdzę, że to nie jego zasługa. Nazwałem go też "wuefistą", bo bardzo mi przypominał mojego pana od w-fu z podstawówki - rzucał nam piłkę i zamykał się w swoim pokoiku i nic go nie interesowało (ale tłumaczy go fakt, że z wykształcenia był chemikiem i uczył też chemii - szczególnie efektownie demonstrował, jak produkuje się alkohol). Del Bosque też - rzuca piłkę i nic go nie interesuje, zamyka się w sobie i milczy. Szczególnie widoczne to było dzisiaj - Włosi prowadzili, a Conte miotał się przy linii, opieprzał zawodników, a del Bosque spokojnie siedział na ławce, jakby jego zespół gromił rywali.
    Skąd więc ta sława Vincente del Bosque. Wyjaśnię, skąd się wzięła ta "miejska legenda", bo podejrzewam, że większość bywalców tej strony w 2003 roku jeszcze nie interesowała się la Liga. W listopadzie 1999 roku zwolniony zostaje John Toshack. zarząd wyznacza na trenera technicznego (modne słowo, co?) del Bosque (po raz 3-ci). Real zajmuje 5-te miejsce w lidze, ale wygrywa Ligę Mistrzów, więc nowy prezez klubu (od czerwca 2000 roku) - Florentino Perez, pozostawia 50-letniego del Bosque na stanowisku 1-szego trenera. A UEFA przyznaje Realowi M. miejsce w Lidze Mistrzów koszem Realu Saragossa. Projekt Pereza wpompowuje w stołeczny klub pieniądze, jakich chyba wcześniej nie było. Nie ma problemu, by zapłacić klauzulę odejścia za kapitana największego rywala. Pieniądze miały przynieść dominację nie tyle w lidze (bo wtedy Real miał tak komfortową sytuację, jak dzisiaj Bayern, który też ligowym rywalom podkupuje najlepszych zawoodników). Te pieniądze miały zagwarantować hegemonię w Europie. Ale nie zagwarantowały. Co prawda zespół za del Bosque jeszcze raz wygeał Ligę Mistrzów, ale styl gry nie zachwycał Zarządu, więc w czerwcu 2003, tuż po zdobyciu Mistrzostwa Hiszpanii del Bosque zostaje zwolnony. Statystyki, za wyjątkiem tutyłów nie przemawiająza nim. W lidze zespół pod jego kierownictwem rozegrał 141 meczy (za Perez żaden trener tak długo nie ostał się na stanowisku), z czego wygrał 78, co stanowi 55,32% zwycięstw (Toshack był minimalnie gorszy). Wśród 13 trenerów, jacy trenowali 1-szy zespół Realu po del Bosque gorsze statystyki miało tylko 3 (50-53,26% zwycięstw).
    Po odejściu ze stanowiska del Boske prowadził jeszcze tylko Beşiktaş JK (zwolniony za brak wyników) oraz reprezentację Hiszpanii, ukształtowaną przez Luisa Aragonesa). Barcelona miała bardzo duży wpływ na tworzenie legendy del Bosque. W 2003 roku wystartował projekt Laporty, a przede wszystkim Johana Cruijffa. To dzięki temu przez 13 lat klub z Madrytu odnosi sporadyczne sukcesy. Ale to tak, jak w kabarecie - "Kiedy będzie lepiej?" - "Lepiej już było". I właśnie to lepiej kojarzy się kibicom z Madrytu z del Bosque. Drugi raz Barcelona pomogła del Bosque wygrać Mistrzostwo Świata i Europy, bo taktyka była skopiowana od Pep (łącznie z Cesciem, jako fałszywą 9-ką).

Gorące tematy